7.3.1 « Kontakty z Francuzami wyraźnie umocniły się i zacieśniły. »


Ostatnim dniom istnienia liceum towarzyszyło poczucie niepokoju i bezradności. Czy należało zachować wartości patriotyczne, leżące u podstaw powstania liceum, czy też raczej budować nową, «ludową Polskę» ? Liceum zamykano w ciężkiej atmosferze bezradności.
Życie toczyło się dalej, w rytmie codziennych zajęć i śpiewów, a relacje z mieszkańcami Villard-de-Lans były lepsze niż kiedykolwiek. Społeczności francuska i polska wspólnie przelewały krew za jedną, walcząca Francję.
Ostatnim dniom istnienia liceum towarzyszyło poczucie niepokoju i bezradności. Czy należało wracać do kraju, niezależnie od zgody czy braku zgody na nowe wprowadzone tam struktury, czy też raczej rozpocząć życie od nowa, gdzie indziej? Uczniowie i profesorowie byli podzieleni. Obecność Wrony i jego silna pozycja oraz zasięg władzy ciążyły wszystkim. Na ścianach liceum zawieszono portrety nowych przywódców, orzeł, godło Polski, stracił swoją koronę.
W ciężkiej atmosferze postanowiono przenieść liceum do Paryża. Ponownie trafiło ono do budynku przy rue Lamandé, z dodatkową placówką na przedmieściach Paryża, w Houilles, mającą przygotowywać uczniów do matury.
Zakończenie roku szkolnego 1945-1946 i rozdanie dyplomów odbyło się szczególnie uroczyście. 26. czerwca 1946 r. Ostatecznie zamknięto bramy szkoły. Lubicz-Zaleski usiłował stworzyć w Oise placówkę szkolną wskrzeszającą ducha szkoły w Villard-de-Lans, ale bezskutecznie. Czas polskiego liceum im. Cypriana Norwida minął bezpowrotnie…



