7.2.1 « To był pierwszy znak poskramiania niezależnej myśli. »

—Aleksander Uszyński, uczeń. Nasza szkoła, 2017 r.
Na początku października 1945 r. zjechał do Villard-de-Lans wysłany przez będącą już pod komunistycznym nadzorem polską ambasadę nowy nauczyciel, z gruba ciosany „mużyk”, z tytułem profesora literatury polskiej, niejaki Wrona, bardzo szybko przezwany przez uczniów « okiem Moskwy ». Zajmował się głównie karaniem zachowań i wywrotowych wypowiedzi niektórych uczniów, w tym moich, a także bezwzględnie przywoływał do porządku niektórych profesorów. Był to pierwszy znak poskramiania niezależnej myśli, którą należało dostosować do wymagań sowieckiego komunizmu.
Wolność twórczą, wolność dyskusji, interpretacji, i ogólnie-wolność myśli, zachowaliśmy w działaniach pozaszkolnych. Licealna gazeta Życie Młodych kategorycznie nie zgodziła się na jakąkolwiek poprzedzającą druk kontrolę jego artykułów, i postanowiła utajniać nazwiska autorów : był to jednomyślny wyraz naszego sprzeciwu.
W reakcji na tę atmosferę końca pewnej epoki uczniowie i profesorowie we wszystkich dziedzinach starali się pracować z jeszcze większą zawziętością, zadawać więcej pytań, dyskutować i udzielać pogłębionych odpowiedzi, jednym słowem-jak najlepiej wykorzystać pozostały nam jeszcze czas wspólnej pracy. Staraliśmy się tym dokładniej przygotowywać nasz udział w świętach narodowych, religijnych, a także lokalnych, co doczekało się uznania ze strony mieszkańców Villard-de-Lans.
Można się już było spodziewać, że dni polskiego Liceum w Villard-de-Lans, od 1940 r. przesiąkniętego głęboką polską i zachodnioeuropejską tradycją, są policzone, bo biernego oporu ze strony całego ciała pedagogicznego i większości uczniów nie dało się pogodzić z narzuconą ideologią. Był to opór w niczym nieporównywalny z siłą oporu w okupowanej Polsce. Był to raczej opór uczniaków przy każdej sposobności płatających psie figle znienawidzonemu nauczycielowi i kilku jego pomocnikom. Udało nam się jednak obrzydzić mu życie do końca czerwca 1946 r. Najwyraźniej «mużyki» mają twardą skórę…


