5.2.1 « Uczniowie swe obowiązki religijne wykonywali na ogół rzetelnie, jako coś naturalnego, ale bez nadmiernej gorliwości. »

—Tadeusz Łepkowski, uczeń. Wolna szkoła polska w okupowanej Francji, 1990 r., s. 120-122
W Szkole i internacie postępowano w sprawach religijnych tak, jak to się czyniło w okresie Dwudziestolecia: obowiązywały zbiorowe modlitwy poranne i wieczorne, te związane z lekcjami i ze spożywaniem posiłków, lekcje religii z obowiązkowymi praktykami (dla chłopców służenie do mszy; uczestnictwo w mszy niedzielnej; przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą przystępowanie do spowiedzi i komunii) . Uczniowie swe obowiązki religijne wykonywali na ogół rzetelnie, jako coś naturalnego, ale bez nadmiernej gorliwości.
„Generacja żołnierska », dominująca w wyższych klasach przez pierwsze dwa lata istnienia Zakładu, nie akceptowała schematyzmu wykładów ks. Chechelskiego, darząc jednak sympatią otwartego ks. Bozowskiego.
Zapewne, spora grupa była zbuntowana, nastrojona antyklerykalnie, wątpiąca, agnostyczna, bardzo jednak rzadko ateizująca lub otwarcie ateistyczna. Zdarzało się wagarowanie na religii, złe zachowanie podczas modlitwy, lub otrzymywanie bardzo złych not, wreszcie odmówienie odpowiedzi z religii na małej maturze. To były jednak wyjątki. Ludzi o antykatolickich poglądach, a zwłaszcza ateistów, było bardzo niewielu, podobnie zresztą jak głęboko wierzących.
Chodzono chętnie na msze niedzielne, bo to była manifestacja patriotyczna pod obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej, fetowano tradycyjne święta kościelne w sposób łzawo-patriotyczny lub folklorystyczno-ludowy.



