2.5.1 « Wczoraj pojechałem do Villard. Coś wspaniałego. Wiążę z tym duże nadzieje. »

—Wacław Godlewski, dyrektor. Korespondencja z Marcelem Malbosem
« W sobotę rano powitały mnie w Vichy dość serdeczne uściski dłoni, życzliwe, wręcz wesołe uśmiechy. Oczekiwano mnie już od piątku. Panowie Zaleski, Kawałkowski i Domański od razu poprosili mnie na rozmowę. Zawsze i wszędzie dużo rozmawiamy, bo słowa pozwalają ukryć realia, zło pokryć złudzeniem, że coś jednak się robi. Nawet jeśli coś się robi, słowa pozwalają ukryć względność i znikomość chwili obecnej, pozwalają trwać.
« Dowiedziałem się więc, że los liceum jeszcze jest w zawieszeniu, ale…itd. Wreszcie w ciągu kilku godzin wszystko zostało dopracowane i postanowione. Liceum ma mieć swoją siedzibę w Villard-de-Lans, 30 km od Grenoble, w dużym budynku Hôtel du château, specjalnie wynajętym na ten cel. »
Dwa dni później Godlewski był już na miejscu.
« Nie próżnuję, a nadchodzące dni pewnie będą jeszcze bardziej wypełnione pracą. Przygotowuję bazę w Grenoble. Wczoraj pojechałem do Villard. Coś wspaniałego. Wiążę z tym duże nadzieje. »


