Londyn, 18 lutego 2024 r.
- Inauguracja wystawy
- Heart of Freedoms - Ognisko Wolności
Stéphane Malbos, przedstawiciel naszego Stowarzyszenia, zabrał głos…
Jesteśmy szczęśliwi, że możemy być tutaj. Po raz pierwszy wydarzenie związane z Liceum im. Cypriana Norwida z Villard-de-Lans ma miejsce w Zjednoczonym Królestwie, i najwyższy był czas, żeby to się stało, bo właśnie Wielka Brytania odegrała znaczącą rolę w historii naszej szkoły.
Podczas gdy Liceum było ośrodkiem oporu moralnego i kulturalnego, ponad dziewięćdziesięciu uczniów i profesorów podjęło próbę przedostania się do Wielkiej Brytanii przez Hiszpanię, Portugalię, Gibraltar i Afrykę Północną, żeby wstąpić do Wojska Polskiego. Większości się to udało. Wyzwalali oni później Francję i Europę, dziewięciu z nich zginęło w bitwach «za naszą wolność i waszą». Po wojnie wielu z nich zamieszkało na stałe w Wielkiej Brytanii.
Ich córki i synowie są dziś z nami : Jan, Penelope, Paul, Eddie, Richard, Joanna, Jack, Tricia, Janina… Córki i synowie studentów i profesorów pozostałych we Francji także są pośród nas : Anne-Marie, Denis i ja, Stéphane. Także Romain, syn Zygmunta Zaleskiego, założyciela i pierwszego dyrektora szkoły, i Hélène, córka Romaina, wnuczka Zygmunta Zaleskiego, zaszczycili nas swoją obecnością.
Dziękuję, że przyjechali Państwo tutaj z daleka, bo aż z Australii, i z bliska, bo z centrum Londynu.
Nie będę opowiadał historii polskiego Liceum : sami muszą Państwo ją poznać w tych murach… Ale opowiem historię naszej obecności tu i teraz. Rozpoczęła się ona prawie pół wieku temu, kiedy w 1974 r. byli uczniowie i profesorowie założyli nasze Stowarzyszenie, a w 1976 r. po raz pierwszy spotkali się w Villard-de-Lans. Od 1976 r. podtrzymują tradycję tego dorocznego spotkania. Na pierwszym zjeździe spotkało się osiemdziesięciu « Villardczyków », bo tak oni sami siebie nazywają. Później, w miarę upływu lat, ich liczba się zmniejszyła, ale ich miejsce zajęli ich przyjaciele i dzieci. W 2022 r. na zjeździe pojawiło się tylko troje dawnych uczniów, a w zeszłym roku po raz pierwszy żaden z nich nie mógł przyjechać. Mimo to we wrześniu ubiegłego roku było nas trzydzieścioro, przyjaciele i rodziny; spędziliśmy razem radosne chwile i przekazaliśmy sztafetę.
Od wielu lat naszym głównym celem jest budowanie zbiorowej pamięci tego nieprawdopodobnego, a znaczącego wydarzenia, żeby wypełnić obowiązek przekazu : historii, dziedzictwa, wartości. Na początek zgromadziliśmy wszystkie dostępne dokumenty i zdjęcia. Postaraliśmy się jak najlepiej je zidentyfikować. Dziś dokumenty te wypełniają 20 pudeł, i ponad 1500 zdjęć zostało zdygitalizowanych. Stworzyliśmy stronę internetową po francusku, po polsku i po angielsku. Przetłumaczyliśmy i napisaliśmy pięć książek. Wyprodukowaliśmy dwudziestominutowy film dokumentalny, który mogą Państwo tu obejrzeć Projekcja filmu Z dala od orkiestry rozpocznie się za chwilę. I na przestrzeni ostatnich piętnastu lat przygotowaliśmy siedem wystaw. Ta wystawa jest ósma z kolei.
To wszystko nie byłoby możliwe bez wsparcia Fundacji Zaleskiego. Nie będę tu podkreślał poczucia bezpieczeństwa i komfortu, jakie towarzyszy Stowarzyszeniu wolontariuszy takiemu jak nasze, mogącemu pracować nad mniejszymi lub większymi projektami, krótkoterminowymi lub długoterminowymi ze świadomością, że jeśli nasze projekty będą miały sens, a nasze realizacje będą bez zarzutu, to Fundacja Zaleskiego stanie przy naszym boku. Toteż dziękuję Wam, Romainie, Hélène, i wszyscy członkowie Fundacji !

